Modeling to wielkie słowo, które zawsze kojarzyło mi się z czymś całkowicie nieosiągalnym. Wielkimi pokazami mody, niesamowicie zbudowanymi facetami i wychudzonymi dziewczynami. Pomysł, żeby spróbować swoich sił na tym polu powstał już w liceum kiedy razem z kolegami za „najwyższy autorytet” uważaliśmy pana z okładki Man’s Health ;) . Nikt z nas nie posiadał wystarczająco dużo odwagi by wyjść z szeregu i na serio pomyśleć o pozowaniu przed aparatem. Właśnie dlatego moja przygoda zaczęła się dopiero na III roku studiów, kiedy to na 21 urodziny dostałem od mojej dziewczyny dość niekonwencjonalny prezent. Okazało się, że zaplanowała dla mnie profesjonalną sesję w studio w Bydgoszczy. Bardzo się ucieszyłem, bo wiem, że sam nigdy bym się na to nie zdobył. Termin sesji był dość odległy więc miałem czas na mentalne przygotowanie. W końcu nadszedł ten wyczekany dzień, w którym miałem postawić swoje pierwsze kroki przed obiektywem aparatu. Nie ukrywam, że było ciężko, ale w miarę upływu czasu czułem się coraz bardziej swobodnie.

Apetyt rośnie w miarę jedzenia – ze mną było podobnie . Po pierwszej sesji już myślałem o następnych. Umieściłem swoje zdjęcia w internecie w nadziei, że ktoś mnie dostrzeże i zaproponuje współpracę. I udało się! Po dwóch miesiącach odbyła się sesja w w firmie MAX STUDIO-Park Reklamowy w Gdańsku, gdzie robiłem swój pierwszy komercyjny projekt. Tak poznałem ludzi, którzy jeszcze bardziej wciągnęli mnie w świat modelingu. Poczułem się bardziej pewny siebie i postanowiłem, spróbować również sił w konkursie radiowym: zostań twarzą RMF MAXXX. Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu po  kilku dniach od zgłoszenia, zadzwonił do mnie telefon z informacją o tym, że wygrałem. Ciężko opisać słowami co wtedy czułem. Pomyślałem, że staje przede mną świetna okazja na zaprezentowanie siebie większej liczbie ludzi.

Mimo, że jestem na początku mojej drogi związanej z modelingiem, to już wiem, że jest to ważna część mojego życia. Najważniejsze w tym co się robi jest płynąca z tego satysfakcja i radość – a modeling zapewnia mi jedno drugie.

(tekst: Błażej)

Autor: Krzysztof Witecki

 

Napisz komentarz